Pobierowo - Poberow.

Do pewnych miejsc mam wielki sentyment. Niewiele pamiętam dziadka, bo zmarł, gdy miałem 5 lat. To czego się dowiedziałem z zachowanych dokumentów i opowieści ojca, to wyszedł na jaw epizod niemiecki w życiu dziadka. Wychował się w polskim Zbąszyniu przy granicy niemieckiej, a część jego rodziny została po drugiej, niemieckiej stronie. W 1939 roku był studentem i sportowcem. Trenował wioślarstwo, a do domu wrócił z zagranicznych zawodów 30 września 1939 roku. Gdy wybuchła wojna, Polacy mieli nadzieję, że to się za chwilę skończy, natomiast brat cioteczny, będący inwalidą i prowadzącym pensjonat w Poberow
Pobierowo, twierdził, że to początek. Zaproponował jako Niemiec, aby krewniak pracował przez jakiś czas nad morzem jako ratownik i obsługa pensjonatu. W dzisiejszym Pobierowie był niemal koniec świata. Najczęściej sami w tym pensjonacie siedzieli. Ale jako, że był normalnym pracownikiem, to mógł nawet coś przysłać do domu. Po latach odwiedziłem Pobierowo, które pewnie różniło się od tego dziadkowego. Teraz do Pobierowa jeżdżę co roku.
Zobacz pozostałe: