Szklarska - Wspomnienia ze szklarskiej
Tegoroczne urodziny spędziłam w Szklarskiej Porębie! Była to dla mnie niesamowita, wspaniała niespodzianka od mojego narzeczonego! Myślałam, że te urodziny, spędzę podobnie do wszystkich poprzednich, czyli że Krzysztof przyjdzie do mnie z prezentem, zjemy torta, porozmawiamy, pośmiejemy się razem i tyle. Tymczasem Krzysiek przyjechał do mnie wcześniej niż zwykle, kazał spakować najpotrzebniejsze rzeczy, zawiązał mi oczy i zabrał do miejscowości Szklarska Poręba. Całą drogę wypytywałam go dokąd jedziemy i na jak długo. Ciekawość zżerała mnie od środka. Byłam pod ogromnym wrażeniem, gdy dojechaliśmy na miejsce, gdy Krzyś odwiązał mi oczy i krzyknął
Szklarska wita. Myślałam, że to koniec niespodzianki i koniec urodzinowego prezentu. Okazało się jednak, że to dopiero miły początek! Krzysiek zabrał mnie do restauracji z której był przepiękny widok na góry, to właśnie tam wyjął prezent... okazał się nim zegarek, który marzył mi się już dobre trzy miesiące!
Zobacz pozostałe: