Szklarska - Wspomnienia z obozu narciarskiego w Szklarskiej
Obóz narciarski w Szklarskiej Porębie- takie ogłoszenie ujrzałam pewnego razu na tablicy ogłoszeniowej w moim mieście. Ucieszyłam sie bardzo, bo od dawna chciałam się wybrać na narty do Szklarskiej Poręby, ale sama jakoś nie mogłam się zebrać, a tak w grupie zawsze raźniej. Byłam jedną z pierwszych osób, które się zapisały na ten wyjazd. Nie mogłam się doczekać daty wyjazdu. Ach, Szklarska Poręba, ta miejscowość przyciąga mnie jak magnes. Obóz trwał dwanaście dni i był bardzo udany. Schronisko w którym mieszkaliśmy było bardzo przytulne, znajdowało się niedaleko wyciągu krzesełkowego, którym wyjeżdżaliśmy na górę, a potem cudowne zjazdy w dół. Używaliśmy na śniegu do woli. Wracaliśmy do schroniska bardzo zmęczeni, ale jakże zadowoleni.
Szklarska Poręba ma we mnie wiernego, powracającego do niej jak bumerang przyjaciela. Jestem przekonana, że jeszcze nie jeden raz odwiedzę Szklarską.
Zobacz pozostałe: