Wakacje - wakacje////

Do wakacji w Zakopanem przekonywała mnie długo moja dziewczyna. Byłem, co prawda tam raz jako dzieciak i podobało mi się bardzo, ale latem preferowałem wypoczynek nad wodą. W końcu wygrała, a ja mogę jej pogratulować daru przekonywania i stwierdzić, że dobrze było ulec. Na tablicy ogłoszeń w naszym pensjonacie pod wytłuszczonym napisem
Wakacje znaleźliśmy sporo atrakcji. Nie dość, że żeby zobaczyć tu wszystko, to trzeba by tu być chyba z dwa miesiące, to jeszcze tyle dodatkowych wrażeń. Nie będę oryginalny chyba, gdy powiem, że najbardziej spodobały mi się wieczory w gospodach i kiedy tak sobie siedzieliśmy przy piwku góralskie kapele przygrywały zbójnickiego. Tego klimatu nie przekaże żadna, nawet najbardziej profesjonalna telewizja. To się przecież czuje w sercu. Te wakacje zdecydowanie były za krótkie i choć naładowaliśmy akumulatory porządnie, to żal było wyjeżdżać. Tak szczerze mówiąc marzę jeszcze o wakacjach nad morzem, przekonam moją małą.